[...] należy tempo mówienia potraktować jak zmienną. Czyli raz szybciej, a raz wolniej, raz wolniej, potem znowu szybciej i za chwilę wolniej. Będzie atrakcyjniej dla słuchaczy, widzów, odbiorców
- Mirosław Oczkoś, Sztuka mówienia bez bełkotania i przynudzania
